koncepcja Trigranitu

Oczekujemy przywrócenia starego dworca kolejowego w Poznaniu pasażerom

Stanowisko Stowarzyszenia PRAWO do MIASTA

ws. przywrócenia starego dworca kolejowego w Poznaniu pasażerom


20 września br. Wojewoda Wielkopolski uznał nasze stowarzyszenie za uczestnika postępowania administracyjnego ws. decyzji o „lokalizacji inwestycji celu publicznego” dotyczącej przebudowy i rozbudowy starego dworca kolejowego. Realizować ją miała spółka celowa kolei z firmą TriGranit, a decyzja lokalizacyjna jest konieczna dla uzyskania pozwolenia na budowę. Wnioskowaliśmy o udział w postępowaniu w ramach naszej funkcji „protezy” strażnika interesu publicznego – chodziło o monitorowanie (1) zagrożeń ze strony ewentualnej komercjalizacji przedsięwzięcia w stopniu szkodzącym funkcjom dworcowym oraz (2) zagrożeń dla efektywności procesu inwestycyjnego, które opóźniałyby oddanie dworca pasażerom.

Dowiedzieliśmy się o decyzji Wojewody, kiedy już było wiadomo, że inwestycja realizowana nie będzie, bo kolej odstępuje od dotychczasowej strategii i sama będzie finansować modernizacje dworców. Rozwiązała więc umowę, będącą podstawą przygotowanej przebudowy dworca w Poznaniu.

W związku z naszym długotrwałym zaangażowaniem w temat przywrócenia starego dworca chcemy wyrazić naszą opinię o zaistniałej sytuacji, dotyczącej starego dworca:

  1. Uważamy, że to duża strata dla mieszkańców, miasta i pasażerów, iż tak zaawansowana w przygotowaniach inwestycja przepada i ewentualne ponowne udostępnienie starego dworca odsuwa się w czasie co najmniej o kilka lat. Zmarnuje się praca zespołów fachowców, projektantów, ekspertów, urzędników, polityków, menadżerów oraz zaangażowanie społeczników. Stać nas na to?
    Pierwotnie kolej w ogóle zrezygnowała ze starego dworca, którego teren miał być w całości skomercjalizowany. Presja społeczna i negocjacje władz Poznania odwróciły tę decyzję. Następnie przez szereg miesięcy toczył się społeczny dialog wokół wyjściowego projektu przebudowy budynku dworca.
    Uczestniczyliśmy w szeregu spotkaniach z inwestorem, władzami miasta i województwa, ekspertami, organizacjami społecznymi, architektami i mieszkańcami. W efekcie wspólnych wysiłków powstał projekt odpowiadający społecznym potrzebom, szeroko akceptowany, a przede wszystkim możliwy do realizacji w krótkim czasie – budowa mogła ruszyć nawet w pierwszym kwartale przyszłego roku.
    Szkoda tej pracy i szkoda, że jej efekt – stary dworzec obsługujący znowu pasażerów – nie wiadomo kiedy zaistnieje, a mógł stosunkowo szybko.
  2. Mamy nadzieję, że nowa, ogłoszona przez nowy zarząd, któremu życzymy jak najlepiej, polityka kolei, i wobec kolei, będzie odwrotnością dotychczasowej, realizowanej przez wiele ostatnich lat. Oznaczała ona likwidowane masowo linie kolejowe, zwijane połączenia, zamykane dworce, wzrost cen biletów, chaos zarządzania, marnotrawstwo i nieudolność w realizacji inwestycji modernizacyjnych, na które Polska uzyskała ogromne kwoty z UE.
    W Poznaniu symbolem tej beznadziejnej polityki kolei jest nowy pseudo-dworzec, tzw. „chlebak”, dobudowany do galerii handlowej, powszechnie krytykowany za niefunkcjonalność, za to, że jego projekt i wykonanie oraz działanie minimalnie uwzględnia potrzeby podróżnych W tym przedsięwzięciu liczył się zysk kolei i jego realizatora. Liczymy, że nowa polityka kolei wykluczy takie sytuacje w przyszłości.
  3. W związku z zadeklarowanym przez nowe władze kolei programem działania (na razie bardzo ogólnym), oczekujemy, że wobec rezygnacji z dotychczasowego planu przywrócenia w Poznaniu starego dworca podróżnym, opinia publiczna zostanie szybko poinformowana o tym, jak i kiedy nastąpi modernizacja starego dworca i udostępnienie go pasażerom. Jaki jest szczegółowy plan i czy są zagwarantowane pieniądze na jego realizację? Takie informacje są konieczne w sytuacji, kiedy może powstać wrażenie, że kolej nie ma nic oprócz deklaracji woli, a rezygnacja z inwestycji w przygotowanej dotąd wersji, może ją w ogóle pogrzebać. Tak jak już odrzucane są elementy inwestycji powszechnie zaakceptowane: jak kladka czy tunel łączący Łazarz z Wildą. Czy nie zostaniemy w Poznaniu tylko z „chlebakiem” – na zawsze?

Jako stowarzyszenie zgłaszamy gotowość włączenia się w działania na rzecz przyspieszenia udostępnienia starego dworca w Poznaniu pasażerom. Liczymy, że będzie to priorytet dla nowego zarządu kolei.

 

W imieniu Stowarzyszenia Prawo do Miasta

Dorota Bonk-Hammermeister, prezes zarządu

Lech Mergler, sekretarz – wiceprezes zarządu