Sportowy Golaj – przemyślenia po konferencji

Relacja z dzisiejszej konferencji Sportowego Golaja, na początek w ramach rozgrzewki rozmowa z
fanem żużla.

– Nie, stadion żużlowy nie hałasuje, koło stadionów są osiedla mieszkaniowe i nikomu to nie
przeszkadza.
– Co cię najbardziej pociąga w tym sporcie?
– Hałas, smród spalin i benzyny.

Jak zrozumiem takie myślenie, to być może przejdę na drugą stronę. Na razie walczę na straconej pozycji o utrzymanie ciszy na Golęcinie. Walczymy razem z koleżankami i kolegami z Jeżyckich rad osiedli. Wbrew kilkunastu tysiącom kibiców.

3 października br. odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez Sportowy Golaj. Na konferencji za stołem zasiedli: Prezes Sportowego Golaja Arkadiusz Ładziński; były dyrektor POSiR-u – dziś przedstawiciel Poznańskich Inwestycji Miejskich (PIM) Maciej Mielęcki; przedstawiciel POSiR-u na Golęcin kolega Adam Babicz (prywatnie mieszkaniec Wildy, społecznie – przewodniczący tamtejszej Rady Osiedla) oraz dwoje architektów, którzy są współodpowiedzialni za tworzenie koncepcji NOWEGO GOLĘCINA.

Poniższe, to podsumowanie prezentacji i odpowiedzi na moje, trochę zbyt dociekliwe pytania. Trzy i pół miliona polskich złotych z poprzedniej edycji budżetu obywatelskiego zostało przekazane najpierw do POSiR-u, potem do PIM, który obecnie jest w trakcie przygotowania Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) do trzech przetargów: wymiany murawy stadionu na potrzeby futbolu amerykańskiego i nawierzchni toru żużlowego oraz szatni a w trzeciej transzy na wymianę części trybun i budowy sportowych ścieżek rowerowych.

Nie udało się dociec, czy te inwestycje mają być finansowane z poprzedniego budżetu obywatelskiego, czy także z tegorocznego. Formalne prowadzone obecnie postępowania administracyjne to zgłoszenie do WUiA na wymianę murawy i nawierzchni toru. Dodatkowo przed WOŚ-iem prowadzone jest postępowanie w sprawie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Oba postępowania Maciej Mielęcki próbował określić „złożyliśmy papiery” ale uciążliwie się w końcu dopytałem.

Niestety, nikt się nie zorientował, o zgrozo, że tor krosowy dla rowerów został zaplanowany na gruntach Uniwersytetu Przyrodniczego a konkretnie na obszarze Parku Dendrologicznego.
Zaskoczenie moje jest tym większe, że stan własności gruntów jest dość dobrze znany społecznikom z rad osiedli. Na razie dla toru została wydana decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Tor ma być zlokalizowany od północno-zachodniej strony stadionu w kierunku do przejazdu kolejowego. Nie mają być wycięte drzewa. Miasto ponoć się dogaduje z UP.

Prezes Golaja podważył profesjonalizm analizy akustycznej wykonanej na potrzeby społecznej koncepcji zagospodarowania terenów Rusałki i Golęcina. Stwierdził, że została zrobiona zza biurka i ni jak się ma do tego co będzie na Golęcinie. A że nie będzie hałasu to powszechnie wiadomo bo motocykle są ciche. Dodatkowo uznał, że zlecając analizę zmarnowaliśmy publiczne środki.

Społecznie Przewodniczący Babicz, służbowo pracownik POSiR-u stwierdził, że negatywna opinia Rady Osiedla Sołacz (gospodarza tego terenu) w sprawie projektu do BO nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ czternaście tysięcy ludzi zagłosowało, tor musi powstać. Przewodniczący nic nie wspomniał, że jakiś czas temu sam protestował w sprawie lądowiska dla helikopterów (też z powodu hałasu!!!) w Parku Jana Pawła II na Wildzie. Widać albo za mało ludzi było wtedy za tym lądowiskiem albo punkt widzenia Przewodniczącego zależy od miejsca zamieszkania.

Ciekawa sprawa, wg Prezesa Golaja tor ma być treningowy. Trudno ustalić co to znaczy. Prezes mówił o torach angielskich i jeszcze jakiś innych, o prostych za długich i za krótkich oraz wyprofilowanych zakrętach. Nie wiem, czy się martwić czy cieszyć. To może oznaczać, że wymiary stadionu nie pozwalają na budowę toru na którym będą mogły się odbywać zawody? Z jednej strony to lepiej, z drugie wynika, że będziemy wydawać kasę na coś co nie do końca będzie działało. Ale to już taka nasza poznańska specjalność i nie powinniśmy się dziwić.

Nikt słowem nie wspomniał o Ważnych Konsultacjach Społecznych, które urządziło Biuro Prezydenta. Jakby ich nie było. Tych konsultacji. Społecznej koncepcji też. Nie ma się co oglądać na maruderów, idziemy do przodu, ta inwestycja „odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa”.

Na zakończenie. Prezes Ładziński startuje do Rady Miasta z listy Ryszarda Grobelnego, nie przeszkadzało mu to w upomnieniu mnie, żebym nie robił kampanii wyborczej. Z naszej listy startuje Krzysztof Piechocki z Rady Osiedla Sołacz, od lat walczący o sprawy Golęcina i Rusałki – o ciszę, spokój, czyste środowisko. Macie wybór!

Maciej Wudarski