Łańcuch światła – i co dalej?

Można nie znosić nazioli albo gejów, księży, kiboli, uchodźców, wielkiego kapitału, bezrobotnych, ksenofobów, feministek, psów i ich właścicieli, bezdomnych lub nacjonalistów, naturystów czy ekologów, kierowców, rowerzystów, cudzych bachorów, ale skoro są w naszym mieście i nie łamią prawa ani publicznego interesu, to mają prawo w nim być jak u siebie.

Więcej